przekichanedodane: 2010-04-20 20:16:31 ostatnia zmiana: 2010-05-21 00:11:45
Nie musze wszystkich kochać. Nikt nie musi wszystkich
kochać, ale fakt, że nie dąży pewnych osób sympatia to jeszcze nie grzech, ale
gdy kogoś tak nie cierpisz, że przechodząc obok niego masz ochotę rzucić na
niego w tym przypadku na nią i ja rozszarpać a ta wyniosłość w ręcz jest
płachta na byka. Myślę, że i ona ta sama wrogość pała do mnie najlepsze, że zaczęło
się już tak jawnie, w momencje może trochę nie fortunnej uwagi na temat jej
faceta. Potem już zrozumiałam jak wysoko nos zadarty ma dziewczyna. no dobrze
załatwiła mi prace ale to było pół roku temu. Potem miałam rozmowę jeszcze na
ten temat z samą kierowniczką, która ta moją koleżankę troszeczkę przy
mnie zgnoiła a raczej jej wysoka samoocenę. Poczułam się lepiej, ale to tylko
na krótki czas dało mi odwagę. Omijam raczej nasz dział i do razu siadam gdzieś
na firmie na słuchawkach. Zawsze przy niej czułam się nieswojo. Nie mam nic do
niej teraz nawet bardziej mam do niej dystans niż wcześniej. Trzeba wiedzieć ze
znamy się od zawsze no może fakt, iż jest lekko starsza. Dziś pracując w tej
samej firmie, co ona czuje, że jestem tu gościem dziewczyna, z która weszłam w
jako taka koozystecje też jest sercem za nią. To trochę stresujące. i jeszcze jakoś
nagle zaczęła interesować się pracą Ewy czyli też moją bo ja Ewę zastępuje . Obie
czasem robimy małe prze kręty żeby się liczby się zgadzały, ale znając życie mi
się dostanie. Mam nadzieje, że to tylko tak jest podczas nie obecności
naszej kierowniczki. Nie można, pracować normalnie, gdy ci patrzą na ręce. Jestem
dziwaczka sama do siebie ostatnio gadam, co mnie sama też zaczyna niepokoić. Nie
dość, że w domu drążą to jeszcze w pracy. Gdy był skopuj w pracy to czułam siłę
do życia, bo przynamniej w jednym się układało. Mam w pewnym stopniu wsparcie w
piotrze i staram się to wsparcie wykorzystywać na tyle na ile on pozwala. Ale
mimo wszystko bardzie by mi zależało na wsparciu rodziny mam wrażenie, że nikt
mnie nie rozumie. Nikt nie odczuwa tak jak ja. Chciałabym się przytulić do
mojego Piotrusia i nie myśleć o tym jebanym życiu. Ja wiem, że to wszystko nie
polega tylko na czułościach i się właśnie boje, że te całe inne rzeczy wszystko
spieprzą. Chce mi się ryczeć
Śmierć Prezydentadodane: 2010-04-16 20:54:26 ostatnia zmiana: 2010-04-16 20:54:26 Życie jest krótkie, człowiek to sobie uświadamia własnie przy takich tragediach , na pgrzebie . Ostatnie dni przyniosły wielu ludziom łzy po stracie najbliższych a co najwazniejsze po stracie elity poslkiej. Mnie neci jedno pytanie po co pchali sie wszyscy do jednego samalotu. Ja rozumiem że w państwie polskim nie stać jest członków żadu na prywatne samoloty ale...... Moja mama płakała jak wczoraj ogladała wynoszenie 30 trumien z samolotu. A ja jestem chyba zimna na poczatku był szok jak to kaczyński nie zyje pryma aprylis czy co ? po tem obojętnośc. a wszyscy opłakuja . Przeciez to był tylko człowiek . prezydent ale tylko człowiek. na podstawowych kanałach lecą tylko wiadomosci albo relacjie z działań zwiazanych z wyjasnieniem przyczyn tej katastrofy. I maja go jeszcze pogrzebac na wawelu między królami. Potem za pare lat beda to kometować jako błąd rzadowy . Bo przeciez czym konkretnym sie zasłuzył ja naprzykład nie czuje zeby zyło mi sie lepiej a tylko jako osoba raczej nie chetnie interesujaca siepolityką słyszałam o wstydzie jaki przyniusł nam za granica. Nie czyje zeby to była wielka strata moze zal mi troche tych młodych ludzi. mysle ze z tej tragedi może wyjśc wiele kozyści chciazby do żadu maja szanse wejśc jak to nazwe nowi gracze którzy beda mieli szanse na wdrożenie wielu nowych pomysłów a nuz bedzie wreszcie lepiej.pierwsza moja myśl gdy w sobote rano sie o tym dowiedziałam to ze sama góra zrobiła pozadeg z polskim rzadem . a ciagnąć dalej to zastanawia mnie fakt iz bardziej przejmuje mnie problem wyrażania uczuc przez mojaosobę niz smierc ludzi to swiadczy o ewidentnym samolubstwie, albo o chustawce nastrojowej bo na filmach tez czesciej płacze. w porównaniu do lat poprzednich z decydowania za cząsto.
A tu jeszcze zacytuje kogos kto podziela moje zdanie: :"Zginął Prezydent, którego jedyną ideą było to że martwił się o swoje ksero, homofob, negujący UE, propagował nacjonalizm, i na dodatek jest odpowiedzialny za katastrofę samolotu i za śmierć 95 ludzi, bo się spóźnił burak jeden i dał możliwości alternatywy. Poza tym popatrzmy trzeźwo na sprawę, pilot był żołnierzem i na pokładzie był zwierzchnik sił zbrojnych oraz szef lotnictwa w stopniu generała - no proszę nie bądźcie naiwni - pilot dostał rozkaz lądowania; a Rosjanie nie zamknęli lotniska bo bali się dyplomatycznego skandalu a tak by Kaczyński zrobił, gdyby mu zamknęli lotnisko. Bardzo dobrze że zginał - to jego jedyna zasługa dla Polski. I wara mu od Wawela, mam nadzieję że zrobione zostanie referendum i zostanie usunięty w wielkim skandalu. W takiej chwili wstyd mi że jestem Polakiem. I jeszcze teraz propozycja PIS aby obowiązkowo dzieci odwiedziły Wawel i Katyń - co już chuchają żeby o kaczorze nie zapomniano, a do Katynia to najlepiej TU154 - chyba się zamienili na łby z inną częścią ciała. Poczekajcie jeszcze z gnoja świętego zrobią przed Papieżem, a Jarosława za życia beatyfikują." Najlepiej opisujace słowa które odpowiadaja moiemu tokowi myslenia . Nowe możliwości nowa nadzieja i wiara, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego.....Serce na miejscu i nawet ma, dla kogo bić......Jeszcze się nie oswoiłam, ale już lepiej się w jego towarzystwie czuje... Oboje bardzo chcemy po prostu żyć wspólnie najlepiej...Szkoła tak sobie i wszystko idzie do przodu. Piotr jest bardzo przykładnym i troskliwym facetem....Na razie próbujemy, ale jego orzeczenie, że chciałby bym był matka jego dzieci jest po prostu urocze.... Moja odpowiedz, co go bardzo wkurza jest „ja tez bym chciała, ale zobaczymy, co czas przyniesie czas.... Podchodzę do tego na spokojnie.... Poprzedni mój związek był zbyt intensywny w tym przypadku jest inaczej spokojnie jak nie zadzwoni dziś to zadzwoni jutro nie, co 2 godziny. Powiedziałam, że go kocham, bo w sumie i tak jest...Tak mi się wydaje.... To jest coś innego niż poprzednie wciąż dążę do porównań.... W takim spokoju mogłabym żyć on pozwoli mi się uspokoić i wyciszyć nawet dąży do poprawnych stosunków z moimi rodzicami... Tęsknie.... życie jest skomplikowane i trudne..... Ten strach przed błędem...Trudno jest określić czy samotność jest gorsza od życia z człowiekiem, którego się tylko lubi.... Czym jest miłość mnie się zawsze kojarzyła z namiętnością, żarem, tęsknotom?.... Teraz nie wiem....Miedzy moimi rodzicami tego nie ma a ostatnio podczas ostrej wymiany zdań ojciec powiedział, że wytrzymał z moja matka lat 25 to wytrzyma jeszcze 15..... Może tak właśnie powinna wyglądać miłość, że oboje ludzie się potrzebują i siebie nawzajem posiadają uciekają do siebie w problemach i dzielą sukcesami...Może coś takiego stworze z Piotrkiem,...By móc bez machania oddać życie za drugą osobę.....
Postanowienia noworoczne schudnąć skończyć szkolę przestać być nieśmiałą...po prostu ogarnąć się ;Pdorosłość??dodane: 2009-09-17 07:55:51 ostatnia zmiana: 2009-09-17 07:55:51 Mama nie dawno powiedziała ze pękła w mnie grubaska...Bo przyznaje mam trochę ciała miałam go więcej...Ale nie o to chodzi od dwóch dni mam wrażenie, że ta grubaska zabrała ze sobą strach i histerie, które we mnie długo dość siedziały...Wszystko mi dosłownie wisi...Nawet to, że znowu wpakowałam się w związek bez przyszłości( z faktu, że nie ma cenzury na tym blogu to nie będę mówić, co nas łączy). Wiem, że całkowita olewka tez nie jest dobra, ale co ja poradzę...Czuje się wysmienicie..Totalna olewka jak bym był na jakimś chaju... Nie wiem czy mi się to zależy i co z tego wyniknie...To nie jest na zasadzie totalnej olewki połączonej z lenistwem..Po prostu robię, co do mnie należy, co uważam za konieczne i słuszne..Nie jestem bohaterem, bo to brzmi jak definicja jakiegoś supermana...Płynę na fali jak przedtem, ale już bez złudzeń...Co przyniesie los to wezme..Nie będę mu za to dziękować....Ale też nie uważam żebym, na co kolwiek zasłużyła jakoś szczególnie... Czuje się lżej i gada mi się lżej z ludźmi....Zobaczymy tylko jak długo ten błogi stan się utrzymam...Moja diagnoza dorosłam..Chyba najwyższy czas....
kolejny weekenddodane: 2009-08-09 20:22:08 ostatnia zmiana: 2009-08-09 20:22:08 Czuje samotność ....znów weekend minął a ja go spędziłam z rodzinom....to jest straszne bo czuje że powinnam być gdzieś na zabawie albo coś ..przez faceta nie dość że mam problemy gorsze ze sobą to jeszcze przepadły mi całe wakacje zaraz koniec laby a ja nie byłam na żadnej zabawie nie miałam kolej niej przygody...nie wytańczyłam się ...nie wiem mogła bym pojechać do Warszawy ale mam jeszcze lekkie obawy, jak wrócę? i ten strach przed ludźmi musiała bym jechać sama bo nie takich znajomych z którymi mogła bym iść ....znów te problemy.....zaraz zacznie się szkoła skończy się szaleństwo ....i będę sama z tym wszystkim i bez możliwości wyładowania stresu...zostanę pracocholiczką bez faceta z dużym portfelem. Na razie czuje pustkę nie wiem czego chce a moje cele nie maja wartości bo nie można ich dzielić z bliska osoba. Nie mam żadnego porozumienia z rodzina chociaż teraz jest lepiej bo mają mniej rzeczy do szepnięcia się do mnie nawet z moja młodszą się dogaduje.
odtrówanie po narkotyku....zwanym inaczej facetemdodane: 2009-08-07 21:34:23 ostatnia zmiana: 2009-08-07 21:34:23 Kuracja trwa.... odtruwanie prawie dobiegło końca jeszcze tylko czasem mam chęć zrobić cos w jego kierunku ale jest już dobrze nawet w miarę dogaduje się z rodziną ...teraz trzeba wrócić punktu wyjścia czyli teorii białej kartki dla obcych.. trudno będzie ponieważ nie wiem dlaczego zdaje mi się że wszyscy są źli i w ogóle ale zobaczymy bo przecież nie może być aż tak źle ..dziś myślałam właśnie o zaufaniu ....nie mam go do nikogo nawet do własnej rodziny żyje według teorii licz tylko na siebie.....zobaczymy jak długo pociągnę... Facet jest jak narkotyk najgorsi są ci co nie wkładają w to dużo wysiłku i biorą na współczucie...kobieta posiadająca instynkt macierzyński i wrażliwość spłoszonego zająca(czyli ja) dość długo dochodzi do wniosku że facet po prostu ją wykorzystuje na całej linii .... po takim najtrudniej jest się zebrać bo to jest jak odebranie matce dziecka....dopiero po jakimś czasie kobieta orientuje się że to nie jej dziecko. Ale ja na razie chce szaleć w ramach rozsądku i poznawać ludzi zwiedzać świat.....wyszaleć się....nie chce niańczyć nikogo. Dość że musze robić to ze sobą... facet idealnydodane: 2009-07-27 18:38:16 ostatnia zmiana: 2009-07-27 18:38:16 Kwiaty są mile widziane nie mówię codziennie ale kobieta jest po to by ją rozpieszczać, by był gdy chce a gdy mam go dość by nie pchał się na silę by potrafił… się zająć sobą nie trzymał się mamusinej spódnicy by potrafił płakać ale by nie robił tego na okrągło był silny i interesował się tez moja osobą nie jest pępkiem świata i nigdy nie będzie, by mnie brał i na silę i po dobroci....nie musi być adonisem ale mógł by mi się podobać....lubię niespodzianki by było go stać na przyjazd nawet z końca świata by nie miał długów...lubił się bawić ale i czytać książki by nie dawał pustych obietnic...rozsądny i szalony...potrafiący myśleć i milczeć....tak trudno kogoś odpowiedniego znaleźć... czasem ale to ostatnio tylko czasem chciała bym cofnąć czas i przeżyć jeszcze raz to co minęło z człowiekiem który mnie tak zranił...dziś wiem że to były tylko chwile które minęły wiem że bardzo mnie skrzywdził i zranił dał nie wiele a ja i tak chciałam być z nim tylko dlatego by mieć kogoś by nie być samotnym a on po prostu mnie odrzucił ...to zabawne ale dwa razy....nie chce o tym myśleć.. nie płacze ale czasem tylko tęsknie....
Definicja faceta na tym etapie badań co jestem to że jest on tym zaginionym ogniwem którego przez tyle wieków szukał ;P , świnią i kłamcą nałogowym lekko wyższą formą życia niż małpa ale nie wyższą od kobiety tego właściwego homo sapiens... nie twierdze że nie trafiają się okazy za przeproszeniem dorównujące właściwemu gatunkowi ale jest to tak samo jak z igłą w stogu siana czyli że może tam jest a może jej tam nie ma . Co można więcej napisać o facecie kieruje się instynktem zdobywania, zaliczania, szukania przyjemności. Jak zdobędzie kobietę na dłuższy okres to przestaje się w ogóle starać bo już zdobył a jak mu się znudzi szuka innego kwiatka. Tacy są faceci. Ile razy w telewizji się słyszy jak zaprzeczają że lubią duże biusty i wąskie talie tyle razy można przekonać się na ulicy że są to brednie by zmniejszyć odsetek kobiet załamanych z powodu swojego wyglądu. Nie mam nic przeciwko facetom ..nawet ich lubię ale trudno będzie zmienić ten pogląd komu kolwiek . Wiem że to też są ludzie i pewnie mają cos po za instynktem, ale jakoś na razie wydaje mi się to tylko mitem.. legendom...o to tyle jak na razie jeśli chodzi o facetów ...to dopiero 3 rok badań więc nie mogę jednoznacznie stwierdzić mój pogląd. Eksperyment wciąż trwa.
rok minionydodane: 2009-07-19 12:48:35 ostatnia zmiana: 2009-07-19 12:48:35 Kolejny rok za mną przeżyłam pierwszą prawdziwą miłość nie wnikam czy była prawdziwa...Po prostu się skończyła...Straciłam dziewictwo poznałam wartościowych ludzi i po prostu przeżyłam...Wierze, że przeżyje kolejne lata, że znajdę na tyle silnego emocjonalnie fizycznie też może być faceta, że wytrzyma ze mną do końca..Na razie rzeczywiście musze trochę zastanowić nad sobą i o siebie zadbać..Tak myślę, że nie będę już dawała się rolować przez faceta...Trochę jeszcze żałuje, bo myślałam, że on też kocha na tyle by poczekać...że to jest to, ale trudno jak to mówią półświatu tego kwiatu;P......trzeba na razie urządzić polowanie zbliża się kilka imprez toważyszkich to może uda się coś wyrwać...nadal nad tego nie kontroluje ale myślę że miniowa trochę więcej alkoholu i będzie można się” po przytulać” jestem młoda i myślę że odrobina szaleństwa nie zaszkodzi a to łatwiej pomoże zapomnieć o byłym....dobra na razie to tyle co z moich wywodów na temat życia seksualnego mrówek....;)
zakończenie definitywnedodane: 2009-07-16 19:51:00 ostatnia zmiana: 2009-07-16 19:51:00 Łzy przestały płynąć Oczy zaczęły zapominać Ciało już nie tęskni Do konkretnych dłoni Serce na dnie schowało Jak zapomniane malowidło blask Niebieskich oczu we wspomnień morzu gorących nocy gdy duch był ochoczy zbyt podobni zbyt bezradni zagubieni w realnym świecie zabiliśmy to uczucie nigdy nie zapomnę czasem we śnie znów zapłonę dziś znów puszczam się w wir kolejnych zapracowanych dni na szczęście czekając z nadzieją co dzień zasypiającCzłowiek któremu ufałam zabił do reszty uczucie...wiecie czym jest toksyczna miłość gdy jedna osoba wykorzystuje drugą okazując minimum zainteresowani i maksimum biorąc ....ja głownie dawałam ...gdy nadszedł czas by coś dostać w zamian on uciekł ..po prostu uciekł jak tchórz . . . . czy jeśli się kocha to się czeka wytrzymuje wszystko by tylko doczekać kilku chwil szczęścia z drugą osobą ..nie wiem ja tak to odczuwałam dziś nic nie czuje....drętwieje na jedną myśl tylko że kiedyś po prostu zrobię sobie krzywdę bo już nie wytrzymam...samotności ...lub tego że nie będę mogła dać tak dużo na ile zasługuje druga osoba...dlaczego wszyscy wykorzystują serce które tak kocha ... nie nawiedzę siebie nie wiem czy to samolubstwo że chciałam kilku miłych słów i by czasem spytał jak się czuje....zainteresowania też moimi sprawami...było tylko dojenie naiwności ..mojej naiwności wiary w słowo które powinno być święte....nigdy więcej go nie użyje a pierwszego faceta który to powie do mnie strzelę w japę że aż zrobi obrót o 360 stopni...teraz ronię tylko łzy ...tęsknię za dotykiem i jednocześnie nie na widzę za to co dał bo mi teraz to odebrał.........jedno pytanie po co ... po to żeby zaspokoić swoje żądze mam nadzieje że dobrze się z tym czuje.... ja rozumiem że życie jest krótkie ale to nie znaczy że trzeba wszystko robić na łapu capu ...i niby miała bym się przeprowadzać i być na łaskę losu w Toruniu za 200 złoty żyć od 1 do pierwszego bp tylko tyle by zostało po opłaceniu jeśli nawet...serce mnie boli jak to tym myślę głowa pęka ..... mam jeszcze nadzieje ze się odezwie.....będzie błagał i przepraszał.....ale on się nie ukoży....może to była tylko litość..... może po prostu potrzebowaliśmy siebie wtedy a teraz nie jest nam pisane...trudno jest przestać się interesować ,kochać... słowa ranią i decyzje też...ale dałam mu wolną rękę i tak zdecydował nie ufał i nie chciał czekać.... nie rozumiał wielu słów....ale pokazał świat i za to mu dziękuje stwierdził że nie wytrzyma że nie jestem warta czekania ...przez dwa dni małam problem z dojściem do siebie ..ale już jest lepiej ...szkoda bo miałam nadzieję że to to że wreszcie trafiłam a on po prostu sobie nie wyobraża...i jeszcze normalnie zerwać nie umie ...dopiero ja to powiedziałam.....nie nawidze facetów
kanion załamaniadodane: 2009-06-25 11:47:37 ostatnia zmiana: 2009-06-25 11:47:37 Nie odzywa się minie zaraz tydzień a od niego nie mam rządnych wiadomości nie wiem co tym myśleć nie dają znaku życia ....w głowie już mi tworzą się różne teorie ...nie wiem w głowie mam mentlik na dworze pogoda do dupy gdyby nie praca to bym sobie krzywdę zrobiła dziś sobie zrobiłam wolne ale nie wiem co ze sobą robić mam tyle spraw do załatwienia a nie mogę ciągle myślę o lubym ...a jeśli mu tam dobrze i zapomniał o mnie nie wiem co robić ..jeszcze to całe towarzystwo anety tylko nikogo nie ma w domu to od razu wszystko się zlatuje jak do darmowego żarcia.. normalnie burdel nie posprząta nie ogarnie a ludzi jest więcej niż na dyskotece niż pozwala na to przestrzeń nic z tego mojego wolnego nie wyszło ...musze się użerać zaczyna mi być wszystko jedno...mojego faceta nie ma na imprezy tez nie chodzę bo sama to gdzie ..... nie dzwonie do mamy lubego bo jak mi powie ze odzywał się to będzie znaczyło jedno...i to nie będzie miłe...nie wiem jak się mam czuć. .najprościej będzie to wszystko skończyć tesknota czy szaleństwo oto jest pytanie godne szekspiradodane: 2009-06-22 22:50:54 ostatnia zmiana: 2009-06-22 22:50:54 Mój luby jest za granicą..jak pisze czy dzwoni pierwsze co to mówi o sobie..nie przeszkadzało mi to do czasu gdy zaczęło mi się wszystko walić na miejscu ..on o tym nie wie bo od chwili gdy mi się zaczęło walić on nie dzwonił...pewnie i tak nie będzie słuchał. Tak jestem o to zła i znowu mam dola mam wrażenie ze wszyscy próbują jeszcze bardziej mnie pogrążyć w mojej swoistej rozpaczy, nie mam do niczego siły a jeszcze rano chciałam iść na imprezę i poczuci się zauważana...wiecie flirt towarzyszki parę gestów zawirowanie któremuś z panów który będzie ubzdryngolony, nie wiem dlaczego ale po za zakupami, dobra książka, naszkicowaniem czegoś czy milo spędzonym czasie z lubym nie koniecznie grzecznie spędzonym czasie sprawia mi przyjemność tez podrywanie i zachęcanie facetów ..dotyk na ciele ich błędny wzrok i pocałunki...aż mi gorąco ..mój luby tego nie popiera ..a który by popierał jak by jego kobieta grała w takie gierki ..albo jak by obcy facet przytulał się do niej. Tylko szkoda ze ta kobieta trochę inaczej to czuje...lubię być pożądana to źle?? Dopieszczana słowem dotykiem...może i jestem nie dopieszczona ale lubię czuć bliskość drugiego ciała.. najlepiej męskiego ..lubię być kochana i szanowana ..boje się świata dziś wszyscy pędzą gdzieś na oślep nie patrzą pod nogi...ważne są tylko chwile które przemijają i gaszą z czasem co zapłonęło w bardzo krótkim czasie... faceci powinni kochać swoje kobiety bo one poświęcają się bardziej od nich powinni codziennie im mówić ze je kochają nie patrzeć na innymi jak to mówi mój luby dziewczyny z dużymi niebieskimi oczami.. to nie zazdrość w ten sposób wymierzacie policzek swoim kobieta jeśli wolicie inną to do niej idź czy ktoś wam kazał wybierać ta jedyna co dla was pierze gotuje rodzi dzieci może nie ma niebieskich dużych oczu ale ma wiele zalet dla których kiedyś to właśnie z nią stanęliście przed panem bogiem lub choćby wyciągnęliście na parkiet z pod ściany czy ciągnęliście za warkocz. Dlaczego mężczyźni ciągle szukają wrażeń nie doceniają kobiet tych które zdobyli.....nie jestem feministka i pewnie nawet nikt tego nie przeczyta pewnie nawet mój luby nie będzie wiedział o co mi chodzi....my wszystko robimy celowo jak cię raz kobieta zdradziła to miała swój powód może przestałeś ja doceniać szanować lub zaniedbałeś my nie chcemy żebyście pamiętali o naszych urodzinach czy kolejnych rocznicach nie dla prezentów tylko dlatego żebyście traktowali związek jako cos prawdziwego by każdy dzień z nią był ważny również dla was byście byli tacy jak w tym dniu kiedy się poznaliście...rocznica ma odświeżać przypominać dlaczego my kobiety pierzemy męskie gacie a mężczyźni lubią wracać codziennie do domu...dla siebie nawzajem powinniśmy być wsparciem.....tęsknie za moim lubym mimo ze ma węza w kieszeni i rzadko pamięta o czym kolwiek co tu napisałam kocham go za to ze czasem sobie o tych rzeczach przypomina, ze czasem daje mi ta bliskość którą tak potrzebuje, bo mi wybacza to ze nie jestem idealna i mimo ze nie wie ze po raz chyba setny od kąd wyjechał płacze do poduszki cały czas przez niego chciała bym zrobić mu krzywdę za te wszystkie niespełnione obietnice ze mnie nie zostawi nie pozwoli żebym cierpiała ze zawsze będzie mi z nim dobrze.. dlaczego nie jest dlaczego gdy jest tak mnie drażni a jednocześnie przyciąga do siebie ze nie mogę wytrzymać...dlaczego nie może być najnormalniej w świecie....nie wytrzyma psychicznie.. eksploduje i już Zaraz wyjeżdżadodane: 2009-05-27 11:36:56 ostatnia zmiana: 2009-05-27 11:36:56 Koniec związku czy tylko wielka próba .....czy wytrzymamy oboje czy ten wyjazd nie przyniesie nie pożądanych wniosków czy może nie powstaną jakieś nie dorzeczne oskarżenia nie wiem ...pytania się mnożą i wątpliwości ...wyjazd dla niego jest ważny....wiem i to szanuje bo i ja i on myślę będziemy pewni wszystkiego co nasz łączy lub może łączyć....kocham go chciała bym z nim spędzać czas.....czas przyniesie rany lub szczęście oby to drugie.
Zaduma słońcadodane: 2009-05-27 11:24:24 ostatnia zmiana: 2009-05-27 11:34:24 Gdy słońce świeci Gdy ustana zamieci Wszystko do życia wstaje Nowe tony podaje A ja widzę minione chwile Gdy serce waliło Gdy było miło pierwsze dni najpiękniejsze sny dzieciństwa minuty pierwszy oddech miłości świat naiwności tęsknąc za tą prostotą wzrok odrywam i się stąd zmywam gnać dalej w wyścigu by nie zginąć w tłoku to co było skamieliną zostało obrazem bez autora przyjdzie kiedyś nowa pora by słońce znów wspomniało co serce na dnie zakopałoDlaczego wiecznie są problemy coś ciągłe musi nie grać można starać się i starać a to i tak nic nie daje ....na początku zawsze jest dobrze ludzie się poznają mimo że rodzina ma ciągle jakieś ale do nie bytności twojej osoby w domu to jest dobrze bo zawsze możesz z ukochana osobą uciec w nieznane ..tylko że po jakimś czasie kończy się fascynacja niby jest dobrze i nie można bez tej osoby żyć a jednak cos się skończyło...wiesz już prawie wszystko o tej osobie pozostaje strach ze cos czego nie wiesz może wszystko po psuć ..że świat się zawali i skończy zaczyna uwierać brak wsparcia rodziny i to ciągle podsuwanie przez najbliższych wątpliwości...nie wierze w bajki ale życie nie może być aż tak złe...musi cos być dobre a cos złe żeby człowiek się nie nudził...czasem chciałabym mieć wyłącznik w głowie by wyłączyć myślenie nie zastanawiać się w kulko nad jedna rzeczą, zdarzeniem...po prostu wejść w stan bez myślenia....zawiesić się i cieszyć dniem ,mimo ze jutro czeka ciężki dzień, to wciąż dążyć do szczęścia.....życie nie jest łatwe i nigdy nie będzie to wiem .....nie dość ze krótkie to jeszcze trudne ..może przesadzam wiele ludzi ma gorzej ale każdy ma problemy na miarę siebie i swojej sytuacji nawet małe dziecko ma problemy małe bo małe ale ma....dobra wiem że to jest chaotyczne ale to jest mój tok myślenia.....no to tyle co chciałam powiedzieć ..dobranoc i do widzenia ...;P Odrętwieniedodane: 2009-03-13 09:22:56 ostatnia zmiana: 2009-03-13 09:22:56 Poczucie pustki lub przesytu ale prędzej pustki we wnętrzu jakby czegoś jeszcze mi brakowało mgła zauroczenia nie ubłaganie zaczyna opadać nie chce tego ale zaczynam zauważać niektóre niedociągnięcia ....jest dobrze naprawdę ale obawiam się już z trochę mniejszym strachem o moje życie że to nie wypali. On nie jest agresywny ani nic w tym rodzaju po prostu za twardy mimo że i we mnie jest wiele tej twardości to jednak czasem chciała bym być dopieszczana wiem że ma trudną sytuacje i zauważył że jestem słaba ...chciał bym by się mną zaopiekował...nie jestem całkowicie bezradna ale trochę zagubiona, jest taki otwarty ale zdecydowanie za wiele mi pozwala. Czuje się wyjątkowa ale też za dużo swobody jak bym była na długiej smyczy którą jak pociągnie to się wycofam. Ciągle sprawdza co robię to też jest urocze...trochę nad opiekuńcze ale lubię jak to robi. Przecież nie można mieć wszystkiego trzeba się przyzwyczaić do tej sytuacji podoba mi się że poszło tak szybko nie miałam, w dalszym ciągu nie mam siły walczyć z ta niedorzecznością w sumie to i lepiej że poszło szybko w ciągu tak krótkiego czasy czuje ze do kogoś nalezę że jestem jego...że mu zależy... czuje brak stabilności emocjonalnej brak równowagi we wszystkim co robię uzależniłam się od jego obecności nie potrafię nabrać dystansu. Posiada piękna dusze pełną sprzeczności, . . . Jest jak narkotyk . . . a trudno wyjść z nałogu ......nie wiem zawsze byłam pokręcona ale teraz coś się zmieniło teraz nawet nie wiem co ma wyjść z układanki wcześniej miałam wzór teraz go nie mam badam na oślep co pasuje do czego ....Brak harmonii wytrąca mnie z równowagi psychicznie jestem rozszarpana na strzępy czuje że to może mi nie wyjść na dobre że po prostu pęknę któregoś dnia jak balon....potrzebuje wyciszenia trzeba będzie pójść na długi spacer samotnie.....
Pierwszy razdodane: 2009-03-10 10:50:54 ostatnia zmiana: 2009-03-10 10:53:15 Pierwszy raz jakiejkolwiek czynności jest wyjątkowy, z czasem staje się wyidealizowanym cieniem rzeczywistości. Pierwsza jazda rowerem, pierwszy dzień w szkole i pierwszy raz z chłopakiem. Wszystko pięknie, strach przed i ulga po, dzikie fantazje na temat danego pierwszego razu. Co mogę powiedzieć tego nie da się opisać już po chwili nie pamięta się o drobnych wpadkach za równo nowicjusza jak i nauczyciela. Mimo obaw przed, świat nie skończył się ani nie wydarzyło się nic co mogło by zagrozić życiu, to było urocze brak skrępowania i rozluźniona atmosfera . Wiem że pierwszy raz jest tylko raz i jest nie powtarzalny i mój taki był...w tym momencie czuje że jestem spełniona, żywię się miłością ukochanej osoby za równo w rodzinie jak i z ukochanym układa mi się dobrze nie myślę o konsekwencjach które jednakowoż przerażają .... mimo kroków przeciw działających, nigdy nie można być pewnym jutra.... Odrodzeniedodane: 2009-03-08 19:51:40 ostatnia zmiana: 2009-03-08 19:51:40 Czas załamania minął wyszłam za mgły beznadziejności wchodząc w drugą ...pięknego uczucia ...że jest się komuś potrzebnym...że komuś naprawdę zależy ....może to trochę za słodkie ale Kocham go bo jest, można by powiedzieć że nawet mi życie uratował ...teraz czuje miłe porozumienie z drugim człowiekiem. Chciała bym by tak zostało .... Jest ciepły trochę zakręcony czuły troskliwy opiekuńczy myślę że pomoże mi przejść przez życie że będę mogła z nim dożyć końca. Mama mówiła co komu przeznaczone na drodze rozkraczone . Widywaliśmy się praktycznie co jakiś czas miło było jak przychodził trochę pożartować ...ale co ja mogę wiedzieć co 5 klient lubi pożartować żarty są nie zobowiązujące są po prostu miłą zmianą podczas 8 godzin dulczenia i czytania po raz setny jednej gazety . . . a tu patrz . Myślę że nareszcie trafiłam w 10 . Tyle stwierdzam na tą chwile. Żyć i nie umierać....
Stan depresyjnydodane: 2009-02-25 22:08:04 ostatnia zmiana: 2009-02-25 22:08:04 Tylko tak mogę to nazwać tym razem jest gorzej bo jestem już przymierzona do łyknięcia tabletek ...mam już nawet cos na rodzaj testamentu ..w pewnym momencie miałam przełom ale rozmowa z młodsza siostrą doprowadziła do powrotu stanu którego na pewno żadne z was nie chciało by mieć... nie chce się żegnać a tylko powiedzieć że jak już nie napisze to może znaczyć jedno ale znając moje kulawe szczęście to pewnie po jakimś czasie napisze...no to na razie za kilka dni albo po drugiej stronie O tym fenomenie ludzkiej prozy pisać można bez końca. Historia na granicy fantazji i rzeczywistości.. nie będę streszczać bo to nie odda tej magii , gdyby nie to że wolno czytam to bym ja już ze 100 razy przeczytała ta miłość blask ...polecam kocham tą książkę ;) brakuje mi słów kocham Edwarda zazdroszczę Belli
Serce nie sługa Lecz kto go dziś słucha Dziś to tylko miesień Bez uczuć, bez marzeń Gdzie dawne porywy? Gdzie potok pięknej frazy? Gdzie obrazy malarzy? Długie po nocach rozmowy Dziś wszyscy biegną Zatrzymac się nie mogą Na jedną chwile maleńką I tak do końca póki nie padną Serce przewodnikiem moim Ja sługą jego Chce poddac się marzeniom Podążając za rytmem serca mego Cytuje artykuł o ważnym póki co dla mnie temaciedodane: 2009-02-06 21:15:01 ostatnia zmiana: 2010-05-21 00:26:22 Ciekawy i dość interesujący, choć staram się przestać o tym myśleć, co jest dość trudne w wieku 21 prawie lat to wciąż natrafiam na różne teorie i różne podejścia, do których trudno się nie dostosować. To trzeba samemu przeczytać: "Wbrew pozorom to nie jest sprawa czy problem tylko dziewczyny. Jeśli mężczyzna się tego podejmuje i wie o tym, że jest to jej pierwszy raz to jest to także jego sprawa. Powinien wiedzieć jedno - ten pierwszy raz nierzadko ma wpływ na jej dalsze życie seksualne i emocjonalne. Bardzo inteligentna wypowiedź szkoda że mężczyźni o tym nie wiedzą. . . Fascynacja niegrzecznym chłopcemdodane: 2009-02-02 16:12:46 ostatnia zmiana: 2009-02-02 16:16:58
Cierpię na coś takiego jak fascynacja niegrzecznymi chłopcami. Gorący romans z takim to marzenie przynajmniej połowy kobiet świata. Ta iskra nieprzewidzialności, niepewność...Byłam raz z jednym niegrzecznym chłopcem nie wiem, dlaczego zerwałam może, dlatego że mnie powoli zaczynał olewac i brak było z nim jakiegoś porozumienia, chociaż trochę brak mi tych wspólnych wieczorów. Potem przewinęło się kilku, ale ostano znowu zauroczył mnie inny niegrzeczny chłopiec...Jeśli można go tak nazwać ma 26 lat „idealną opinie” no i na moje nieszczęście jest kolega mojego ”chłopaka”. Mój „ chłopak „jest raczej grzecznym chłopcem wręcz idealnym na męża, ale ja jeszcze czuje, że nie do końca się wyszalałam chce mięć swój romans...Jak go widzę to czuje dreszcz?..Raz nam się zdążyło bardzo zbliżyć.... Co z tego skoro mnie teraz nie zauważa? A po resztą on już ma swoja jak to się mówi w ich kręgach „dupę”. No, ale patrzeć i szkicowa to chyba wolno? Nawet bym nie chyba nie chciała do tego trzeba mięć cierpliwość i silny charakter i oczywiście chęć obu stron, co z tego, że ja chce jak jemu wszystko jedno. Zawsze jak widzę jakiegoś chłopaka, który ma w sobie to coś i przechodzi z jednej skrajności w drugą to czuje ze chcę przynależenia, ale ja taka nie jestem, jestem raczej pustelnikiem choć od czasu do czasu zdarza mi się wejść w tłum i upodobnić się. Postanowienia noworocznedodane: 2009-02-01 18:24:04 ostatnia zmiana: 2009-02-01 18:24:49 Po co je w ogóle robi skoro i tak się ich nie spełnia ja na przykład wszystko zrobiłam na opak. Miałam zdac dobrze sesje mam poprawkę miało nie by facetów mam chłopaka wszystko na opak. Ostatnio to określenie zostało skierowane do mnie nie, wprost ale cały opis tej postaci był zwrócony do mnie. Po dłuższym zastanowieniu nie dziwne się tym panom, że tak określę, że tak mnie nazwali. Wiem, że od razu nie trawie na tego jedynego i rzeczywiście ostatnio po tygodniu lub dwóch kończę znajomość i z zewnątrz to może wyglądać dość okrutnie, ale ja już taka jestem. Z drugiej strony to zabawne sama po sobie nie spodziewałabym się tego ,lubię nęcić spodobało mi się to, nie robię tego bez wyrzutów sumienia, ale ja się dusze w związku zwłaszcza, jeśli facet do mnie dzwoni codziennie a ja się nie mogę skupić na normalnych obowiązkach ja musze mieć przestrzeń zdążyć zatęsknić jak jest za intensywnie to ja się po prostu dusze. Tematy i tak się kończą po chwili, więc po zostaje relacja z dnia, co jest już całkowita głupotą. Nie uprawiam z nimi seksu po prostu spotykam się i przytulam lubię się przytulać, kto nie lubi, ale dla mnie to nie jest takie ważne pocałunek też nie do końca, dopiero jak się posuwa cos dalej wtedy może być problem, ale przeważ nad tym panuje i nie pozwalam posunąć się dalej. Faceci mnie przerażają i fascynują przeważnie jak można z jakiś pogadać to nie można się po przytulać i na odwrót. Nie można tez wiecznie gadać czy się przytulać facet musi potrafić tez milczeć. Jestem tez nie cierpliwa nie lubię czekać, nie potrafię też ciągnąć znajomości z facetom, który mi się podoba i można z nim pogadać, ale nie przytulać tacy przeważ nie są po rozstaniu i potrzebują przyjaciółki oczywiście jak potrzebują pogadać to, czemu nie, ale sama się nie zwierzam nie zawsze raczej jestem ich kołem ratunkowym. Nie lubię roli koleżanki, raczej już nie zauważają że też jestem kobieta i tych sygnałów chęci zbliżenia może złe sygnały wysyłam nie wiem staram się nie popełniać błędów i teraz na poważnie szlaban na facetów chyba że woli koleżanki to będzie moja kara za złamane serca i męskie dumy. troche ściągne od innych ;)dodane: 2008-11-19 10:03:17 ostatnia zmiana: 2008-11-19 10:04:24 O sobie ....... *Kiss*.......*Ki ..........*** .......*** Co to jest miłośc °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• °ღ♥¸¸.• ....♥SeXy♥..♥SeX _________.$$$$__
__________.,$$:$ _____$$$$,__,$$; ______.$$$$$$$$$ _______,$$$;;;;; .,$$$$$$$$$$$$;; $$$;;;;;;;;:$$$; .$$$;;;;;;;;;;$$ _$$;;;;;;;;;;$$$ _$$;;;;;;;;:$$;; _.$$;;;;;;;;:$$; __$$;;;;;;;;$$;; __$$;;;;;;;;$$;; __.$$;;;;;;;;$$; ___.$$;;;;;;;;$$ ___.$$;;;;;;;;$$ ____$$$;;;;;;:$$ ____$$$$$$$$$$$; ____.,$$__.$$$$_ ___.,$$____,$$$_ ___$$___.,$$$$$, __.,$_,$$$$$$$$$ __.$$.,$$$____$$ __;$$$$_________ ________________ ________________ ________________ ________________ ________________ ________________ ________________ _____,$$$$$$$$,. ___.,$$$$`__$$$_ __.$$$`_./_:$$_. _.,$$`__./__:;,$ _,$$`__/__:;,$$$ .,$$__/__;,$$$__ .$$`_./__;,$$$__ .$$_./__,$$$____ .`$$,_./.;,$$$__ _$$$,./,$$$_____ __$$$$$________$ ______________ $$ ______________.$ ______________$$ $$$$$___________
_$$$$$$_________ _$$$$$$_________ _$$$$$$$________ __$$$$$$$_____$$ __$$$$$$$____$$$ __$$$$$$$__$$$$$ ____$$$$$_$$$$$$ _____$$$$$$$$___ ______$$$$$$$$$$ ____$$$$$$$$$$$$ ____$$$$$$$$$$$$ ___$$$$$$$$$$$$$ ___$$$$$$$$$$$$$ ____$$$$$$$$$$$$ _____$$$$$$$$$$$ ________$$$$$$$$ ______$$$$$$$$$$ ¤ Kobieta ¤
Kobieta piękna ma powab i urok Kobieta subtelna ma takt i wdzięk Kobieta dobra ma czułość i serdeczność Kobieta mądra ma mir i intelekt Kobieta wesoła ma humor i uśmiech Kobieta nieokreślona ma kobiecość A wszystkie razem i każda z osobna ma to COŚ co sprawia że serce szybciej bije a na usta cisną się słowa: NIE WAŻNE JAKA JESTEŚ WAŻNE, ŻE JESTEŚ !!! wdzięcznie pozdrawiam :) ·٠•●♥ ZAPAMIĘTAJ PROSZĘ ♥●•٠·˙
-------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ------♥¦♥¦♥¦♥¦♥¦ -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ----------- ♥¦♥ ----------- PRZYJAŹŃ ŁĄCZY SERCA DWA -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ------♥¦♥¦♥¦♥¦♥¦ -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ----------- ♥¦♥ ----------- PRZYJAŹŃ SKRUSZY TWARDY GŁAZ -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ------♥¦♥¦♥¦♥¦♥¦ -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ----------- ♥¦♥ ----------- PRZYJAŹŃ ZŁĄCZY ZWAŚNIONY RÓD -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ------♥¦♥¦♥¦♥¦♥¦ -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ----------- ♥¦♥ ----------- PRZYJAŹŃ MOŻE……... -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ------♥¦♥¦♥¦♥¦♥¦ -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ----------- ♥¦♥ ----------- SPRAWIĆ ............. C U D -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ------♥¦♥¦♥¦♥¦♥¦ -------- ♥¦♥¦♥¦♥ -------- ----------- ♥¦♥ ----------- SŁODKIEJ I DŁUGIEJ PRZYJAŹNI !!! ☆ Będę przy Tobie... ☆
☆ Kiedy nadejdzie całkowita ciemność ☆ a mrok lęk w Tobie wzbudzi ☆ nie bój się - będę przy Tobie ☆ niech miłość moja strach Twój ostudzi ☆ Gdy poczujesz wszechogarniając i smutek wkradnie się w Twoje myśli ☆ otulę Cię miłości gorącym uczuciem ☆ jakiegoś sobie nawet nie wyśnił ☆ Kiedy zapomnisz, po co istniejesz ☆ a życie wyda Ci się szarym bezsensem ☆ Wtedy miniesz mnie gdzieś na ulicy ☆ i - po czasie - pokochasz całym sercem ☆ Czy mogę wtulić się w Ciebie?
masz taki fajny wyciągnięty sweter, wczepie się w niego i w Ciebie, posłucham jak bije Ci serce. … Czy mogę wtulić się w Ciebie? przesiąknięty jesteś zapachem optymizmu, Pozwolisz? Wytrę łzy w Twe ramie, tak silne, a jednocześnie tak delikatne. … Czy mogę wtulić się w Ciebie? Oprę głowę na Twej piersi, poczuje się może bezpieczniej, mając na skroniach dłonie Twe. … Czy mogę wtulić się w Ciebie? na chwilę, naprawdę momencik Chcę poczuć bliskość czyjąś, która ogrzeje me wyziębione serce Proszę… czy mogę ?...” Czy mogę? JESTES THE BEST !!!!!!!!
.............,., …………..) ``-::;`>`( TULIPAN ………...| . . . . .`). .|TO KWIAT ........... . . . . / . / PRZYJAZNI ............(`. .,.,.-.-,-,._,`` ..) ``-::;`>`(...) ``-::;`>`( PODARUJE ./ . . . ` (. .../ . . . ` (. . BO .| . . . . .`). .|| . . . . .`). .| BARDZO .. . . . . / . ..` . . . . / . / CIEBIE ...(`._. /);/)...(`._. /);/) LUBIE ;* .......`)|´..... ......... \ ,,-`|.....`||,,- -("""""""""""""" --.(____________ ----.(__________ -----.(_________ --------.(______ -----------.)___ ----------.(____ ------------.)__ ---------,______ --------(_______ ----DLA PRZYJACIELA..... $______________ _____________$$_ _____$$$$$______ ___$$$$$$$$$____ __$$$$$$$$$$$$__ __$$$______$$$$_ _$$$_________$$_ _$$$_________$$_ _$$$_________$$$ __$$_________$$$ __$$________$$$_ ___$$______$$$__ ____$$$___$$$___ __$$$$$$_$__$$_$ _$$$____$___$___ $$$$$_$$____$___ __$$$$$____$$$_$ ____________$$$$ ______________$$ Znów serce się do lotu rwie Lecz wybrany nic o tym nie wie Nie rozszyfrowane świata zawiłości na szkolnej ławce Inicjały wyryte Dziś nowa twarz W serce oprawione Na piórniku wymalowane „J.K.” mojego serca tajemnica maleńka miłości platonicznej poddana wczoraj uległam jej i dziś On nie wie tak jak wtedy nie wiedział Ten inny tak i dziś nie zdradzę nic mimo iż serce przychylne Jego sygnały są mylne może to ja wciąŻ nie oczytana miłości spragniona jego osobowością oczarowana może tylko mi się zdaje że to kochanie nie odpowiem na to pytanie lecz mam wielką nadzieje na spełnione marzenie o miłości spełnienie Jest zawsze przy mnie Z całym swym oddaniem Moje humory dzielnie znosi W zamian tylko o miłość prosi Nie wymaga A sama swoja obecnością pomaga Życie bym za niego oddała Bo on jedyny taka miłością do mnie pała Przytuli Wysłucha Da nawet całusa Gdy po kolejnym rozstaniu Chce zapomnieć o kochaniu Patrzę w jego oczy I znów wstępuje we mnie duch ochoczy Mimo iż psim ciele zaklęty tak idealnidodane: 2008-11-17 10:26:08 ostatnia zmiana: 2008-11-17 10:34:29 Tak idealni Bo sobie nieznani Żadnych pytań O przyszłość rozważań Tylko żar Dwóch nagich ciał Nie miało być jutra Prawda była okrutna Ogień pożądania trawił Rozkoszą mamił Dwa nagie ciała Połączyła nagła fala Na drugi dzień nie było marzeń Znikneli we mgle Skoczyło się nagle To, czego nigdy nie było Mijali się jakby nic się nie stało Tak idealni To pora bardzo miła łączy ludzi, zbliża rodzinę... Jest magiczne dla dzieci, od dwóch lat nie czuje tej magii myślę, że to znak dorastania albo odsunięcia się od rodziny, mimo że jesteśmy razem mamy problem z porozumieniem każdy ma swoje zajęcie swoje sprawy nawet u rodziców nie widać już miłości nie wiem, co się z tymi ludźmi dzieje to nie jest normalne mam nadzieje, że w swoim domu stworze atmosferę rodzinnego święta, święta na przykład gwiazdkowe psuje też brak śniegu, są pewne tradycje, ale one zdaj się być raczej rutynom niż przyjemnością. Może trochę przesadzam wciąż lubię choinkę rozpaloną światełkami czy girland wspomnienie świat z przed kilku lat, kiedy wszystko było prostsze...
Trochę rozbudowałam blog znaczy zrobiłam kilka przeróbek podczepiłam 3 blogi od ten Jeden i podział będzie następujący tu będą różne tematy moje wiersze i inne rzeczy taki mix pod blogi to blog o magii różne ciekawostki o magii o książkach fantazy istotach czarach wróżbach i tym podobne potem jest pamiętnik tylko bez nazwisk, bo nie chce by ktoś mnie o cos posądzał no i jeszcze o miłości o istocie będą opisy filmów o miłości i tym podobne nie będzie opowiadań, bo nie potrafię pisać opowiadań przyznaje się do błędu no i to chwilowo wszystkie przeróbki, no dobra to ja idę spać, Bo już późno;) stan pod depresyjnydodane: 2008-10-26 09:56:23 ostatnia zmiana: 2009-03-08 20:19:25 Wracałam ze szkoły do domu wystrojona tak w dobrych graniach mi się wydaje, umalowana, słuchając rapu z łaciną podwórkową i się zastanawiałam czy to ma sens, dla kogo ja to wszystko robię, przecież ja nie jestem warta takiego starania, gruba, okularnica, nawet dobrze umalować się nie umie a co do stroju to już szczyt wyglądam jak klaun, na obcasie chodzić nie umiem nie rozumiem tego moja młodsza siostra może jeść tonami słodyczy ostatnio podobno schudła wygląda jak miss już się za nią ugania cały korowód a ja, co jestem sama jak palec nawet skupić na zajęciach się nie umiem... Jestem grubą zbereżnicą okularnicą gapowatą lekko stukniętą i jeszcze głupią wierze w głupie rzeczy na twarzy mam pryszcze (w wieku 20 lat!)Boje się ludzi... Długo by tu wymieniać, wiem użalam się nad sobą to jest głupie pewnie wiele ludzi ma takie a nawet gorsze problemy, ale co ja na to poradzę, wierze jednak, że jest ktoś z boku patrzy i obserwuje mnie zbiera się na odwagę, gdy wierzy się w takie rzeczy łatwiej jest iść i się starać i do razu jest lepiej pewnie to moje wyimaginowane podejście, ale może to pomoże wziąść się w garść dobra koniec użalania się bierzemy się w tak zwaną garść;) zarządzaniedodane: 2008-10-25 22:10:04 ostatnia zmiana: 2009-03-08 20:17:39 chodzi o to, żeby człowiek robił ochoczo to, co robić musi; by tego, co robić musi, nie robił tylko dlatego, że musi; by w robieniu tego, co musi znalazł upodobanie i dzięki temu pracę swą usprawniał wielokrotnie, okazując hojność w oddawaniu się jej- fajne powiedziane takie prawdziwe ale nie dobre na dłuższą chwile, ponieważ szybko może znudzić takie robienie czegoś co się lubi, przynajmniej ja to tak widzę Moje wyobrażenie ideału? Po pierwsze musi być odważny mięć tak zwane jaja nie chodzi tu żeby miał bicepsy i dużego, ale o to by miał charakter, jak trzeba i żeby potrafił też być łagodny. Powinien okazywać inicjatywę rozumiem, że jest ryzyko niepowodzenia trzeba próbować. Jak już pisze o facetach to zauważyłam, że mężaci faceci są właśnie bliżsi ideału i dlatego są pociągający nie próbowałam nigdy zarywać do mężatego nie toleruje tego, mężaty deklaruje się sama obrączka, że już wybrał i nie należy podsuwać mu wątpliwości życie jest dość skomplikowane by jeszcze komplikować komuś innemu. Można powiedzieć, że są wytresowani wiem, że to jest złe określenie może trochę za okrutne, ale tak uważam. Kocham shah rukh khana Homoseksualisci- też ludziedodane: 2008-10-18 22:11:13 ostatnia zmiana: 2009-03-08 20:16:21 Co o nich myślę? Nie potępiam jestem raczej neutralna, mam problem tylko ze zrozumieniem wiem, że jak się czegoś nie poczuje to nie można tego rozumieć, ale chciałabym zrozumieć, chociaż z drugie strony, kto lepiej zrozumie drugą kobietę jak nie inna kobieta albo facet faceta, a jeśli jesteśmy odrębnymi gatunkami tak oczywiście to jest zbyt śmiała teoria, ale tyle nas różni wygląd sposób myślenia to jest aż dziwne, że facet z kobietą może współżyć w zgodzie to tak jak z stosunkiem do starszych osób oni są nauczenie żyć na trochę innych zasadach, co powoduje różnice zdań potem z młodszymi rozumiem ich trochę nie lubi Się zmian, ale trzeba iść ze światem dalej na przód, bo inaczej stanie się w miejscu a czas jest nie ubłagany może spowodować że przegapimy wszystkie szanse na szczęście czy przegapiłam jakąś? Pewnie tak, ale wieże, że jest jakiś plan jakiś sens przeznaczenia, które tak jak w horrorze nas dopada, ale to nie zawsze są złe rzeczy, ale też dobre jest każdemu wydzielone po równo lub odpowiednio według jakiegoś schematu szczęście i zło, łatwiej się też żyje ze świadomością, że jeśli tutaj nie zaznamy szczęścia to dostaniemy równowartość zła po drugiej stronie, tu się rodzi pytanie czy ta druga strona jest, a jeśli jej nie ma? To, co potem nic nie będzie? Nie można być pesymistą, chociaż jest wiele możliwości za równo dobrych jak i złych trzeba nastawiać się na lepsze jutro pamiętać o dobrych rzeczach i Wierzyc w lepsze jutro i oczywiście kochać wszystkich ludzi, bo wszyscy jesteśmy zagubieni, każdy miął takie odczucie przynajmniej raz w życiu, że nie wiedział, co robić dalej i tacy są właśnie homoseksualiści zagubieni mimo ze podjęli decyzje o swojej orientacji tez szukają swojego szczęścia może ta zmiana daje im ta równowagę, to sczeszcie, są ludźmi i rzecze im jak najlepiej
no to się nafklejałamdodane: 2008-10-18 21:17:11 ostatnia zmiana: 2009-03-08 20:15:34 Miało być kilka filmików a wyszło trochę więcej i mam wciąż nowe pomysły, ale daruje sobie na razie, bo za dużo by tego było a po za tym mój szkic znajomych z liceum spodobała się twarze wychodzą mi nawet dobrze gorzej z resztą, ale podoba mi się a po kilku takich szkicach dojdę i do tego. No to na razie tyle
a to ja już znudzona, wstawiam zdiątko bo wypada pokazać się mimo wszystko troche majstrujedodane: 2008-10-17 15:35:53 ostatnia zmiana: 2008-10-31 09:03:46 Przy tym blogu trochę jest roboty żeby był taki jak bym chciała musiałabym posiedzieć z dzień lub dwa... No dobra, ale powoli dochodzę do niektórych rzeczy to na razie tyle, co chciałam powiedzieć
![]() Jak mam natchnienie to różne głupoty szkicuje i to jedna z nich Być sobą o facetach których znałamdodane: 2008-10-10 09:25:13 ostatnia zmiana: 2008-10-31 08:46:49 Było ich kilku troche od siebiedodane: 2008-09-27 17:50:28 ostatnia zmiana: 2008-10-31 08:44:31 Nie jestem fenomenem w żadnej dziedzinie trochę rysuje trochę pisze no w sumie z lekka artystką jestem chciałabym przedstawić swój wiersz ten mniej wulgarny, bo i taka potrawie być, gdy zechce to ja może napisze ten wiersz: troche szczęściadodane: 2008-09-26 10:34:18 ostatnia zmiana: 2008-10-31 09:03:05 W tytule jest coś o optymizmie a ja tu smęcę na temat moich problemów teraz podam coś miłego przepis na szczęście: Przepis na Szczęście Cztery filiżanki miłości, Złapałam to gdzieś na forum naszej klasy mam nadzieje, że autor się nie obrazi. Co myślę o szczęściu? Jest zależne od człowieka, każdy ma swoje preferencje niektórym szczęście da zarabianie dużo kasy, innych uszczęśliwi siedzenie w domu z rodziną. Dziś przeważnie można spotkać ludzi goniących za pieniądzem, nie powiem, że nie jest potrzebny, ale czy jest niezbędny do życia nie sądzę, wiele biednych rodzin, które ledwo do pierwszego dożywają jest szczęśliwych z tego, co ma, ja osobiście staram się Każdej następnej chwili, samotnie lub z kimś, ale ciągle iść dalej z nadzieją, że i inni zauważą, że pieniądze to nie wszystko.zauważać piękno codziennego dnia, rodzina- najlepiej się jednak z nią wychodzi na zdięciudodane: 2008-09-25 20:14:27 ostatnia zmiana: 2008-10-31 08:39:36 Dopiero po takich okazjach jak ślub czy pogrzeb można zobaczyć ogrom rodziny, której nie znamy, nie żebym była jakaś rodzinna, raczej nie... Z moimi rodzicami ledwo wytrzymuje a co mówić jak bym dłużej posiedziała z resztą, ale dobrze by było wiedzieć przynajmniej jak wyglądają, po pogrzebie była herbatka, na którą było zaproszone kilka osób oczywiście nie wszystkich kojarzyłam niektórych może z na oczy widziałam a niektórych ogóle nie kojarzyłam, bo w życiu na oczy ludzi nie widziałam, lepiej jednak żeby rodzina trzymała się razem łatwiej by było, jakieś wsparcie albo coś... Pewnie jak bym mijała na ulicy to bym nie poznała niektórych, tak mówię o wspólnocie, ale nie szczególnie w nią wierze, wole jednak nic nie zawdzięczać nic nikomu z rodziny to jednak takie zbyt proste, nie rzucę się też na głęboka wódę, ale stopniowe wychodzenie z gniazda mi odpowiada,
śmierć-początek koniec rospacz czy ulgadodane: 2008-09-22 19:47:05 ostatnia zmiana: 2008-10-31 08:37:49 Śmierć po raz pierwszy zetknęłam się ze śmiercią, gdy zmarł a raczej zdechł mój pies może to trochę słaby przykład, ale wtedy sobie uświadomiłam, że śmierć nie jest zła, może wydawać się niektórym trochę nie sprawiedliwa, ja uważam, że pozwala ona uwolnić dusze człowieka od bólu cielesności, czy jest sprawiedliwa? Nie jest, ale jest wpisana w nasze życie i musimy się z nią pogodzić.Pisze o tym, bo dziś umarł mój dziadek nie mam pojęcia, dlaczego ale nie rozpaczam z tego powodu znałam go najdłużej z mojego najbliższego rodzeństwa, straszny był widok, gdy go wczoraj widziałam w szpitalu, moje podejście może wydawać się niektórym bez duszne, wierze, że tam gdzie teraz jest mu lepiej, a łzy przyjdą z czasem. Kochałam dziadka... Trochę dziwne mam uczucie pisząc to w czasie przeszłym, czuje, że dzieje się to poza mną jak by obok, nie będę płakać na zawołanie, może nie dojrzałam jeszcze na tyle psychicznie by to zrozumieć... Nie wiem, długie zastanawianie się nad tym nie jest dobre, nie pomoże, czasu nie zatrzyma, czyjaś śmierć uświadamia tylko, że życie jest za krótkie by się martwić i rozpaczać trzeba iść za ciosem kolejnego dnia, chwytać kolejną chwile z nową siłą, jestem za to wdzięczna dziadkowi dzięki niemu zrozumiałam, że trzeba żyć a nie wegetować, będę zawsze pamiętać Go jako mądrego człowieka, do zobaczenia po drugiej stronie Dziadku |
|